Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby otoczyć nimi dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To figuruje w naszym kontrakcie z Bogiem, kiedy bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich życie.

NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · historie przez życie pisane · Wpis #502421
Joe 23.03.2010 11:23:24



Posty: 11 #502421
Z tą uwagą Adamie, że do każdego dziecka jest inny algorytm, więc o "podstawianiu" nie ma mowy bardzo szczęśliwy Czytając posta Aniki nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czytam o swoim Michale wesoły On także nie mówi. Robi ogromne postępy w rozumieniu, wykonuje skomplikowane polecenia (o ile mu się chce bardzo szczęśliwy). Porozumiewanie się z nim "w drugą stronę" jest trudne do opisania. Wystarczy jego spojrzenie, mimowolny ruch ręką lub jakiś dźwięk, który wyda będąc w innym pokoju. To, że chce jeść, siku, na spacer, czy zabawkę wiem jakby "od środka".
P.S. Byłbym zapomniał - jestem tatą 4,5-letniego Michała ze zdiagnozowanym w trzecim roku życia autyzmem dziecięcym. I najszczęśliwszym tatą na świecie! Pozdrawiam serdecznie.

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl

Nie płacz w liście, nie pisz,że los Ciebie kopnął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia. Kiedy Bóg drzwi zamyka -to otwiera okno, odetchnij,popatrz spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia podobne do szczęścia, a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju i zapomnij,że jesteś gdy mówisz,ze kochasz.